Serce rośnie!

Niebawem strona ANTYKLERYKALNI, której jestem założycielem, świętować będzie wstąpienie w jej szeregi tysięcznego użytkownika (1000). Są powody do zadowolenia. Tysiąc użytkowników to pokaźny potencjał, którego w żaden sposób nie można nie zauważyć, ani tym bardziej lekceważyć.
Ciesząc się z faktu, że liczba użytkowników sukcesywnie się powiększa, zapraszam tych wszystkich, którzy jeszcze się wahają - ANTYKLERYKALNI, znajdziesz nas na Facebook!

''Felietony katofoba''


Długo zastanawiałem się nad opublikowaniem zbioru części moich felietonów. W końcu jednak doszedłem do wniosku, że dobrze by było aby ujrzały one światło dzienne. Wybór wydawnictwa padł na stronasztuki.pl, tam właśnie w zakładce księgarnia, znajduje się mój e-book - ''Felietony katofoba''. Publikacja pozbawiona jest fajerwerków graficznych, ozdobników itp. Ba, nie posiada nawet spisu treści! Postawiłem w niej na treść, która spisana jest niemal ciurkiem. Okładkę publikacji stanowi zdjęcie mojego autorstwa, a sam e-book liczy 28 stron i zawiera 22 felietony.
Zapraszam do odwiedzenia księgarni, i sięgnięcia na półkę po ''Felietony katofoba''.


Samowola budowlana, czyli krzyż pamięci

Krzyż postawiony na krakowskich Błoniach, okazał się samowolą budowlaną. Komitet powołany do jego obrony, zapowiedział nieustępliwą walkę. Czy górą w tej walce będzie teoria prawa, czy praktyka rzeczywistości?


Służby miejskie uznały za samowolę budowlaną 6,5 metrowy dębowy krzyż, którego to 13 maja osadzono na wcześniej przygotowanym fundamencie. Osadzającymi krzyż było Towarzystwo im. Parku Jordana, zaś miejscem osadzenia krakowskie Błonia. Osadzający ów element budowlany, zapewne świadomi byli łamania prawa, jednakże zakładali chyba, że symbolika obiektu przygniecie literę prawa, jak to już wielokrotnie miało miejsce w takich przypadkach. Krzyż stanął w piątek, w sobotę z nieodzownym przy tego rodzaju wydarzeń pokropkiem, zapowiedzieli się przedstawiciele kurii, a tu nagle szast prast i po krzyżu. Wredni służbiści oddelegowani przez zarząd miasta, krzyż zdemontowali i nakazali prezesowi Towarzystwa im. Parku Jordana Kazimierzowi Cholewie, usunąć
z tego miejsca łamiący prawo element budowlany.

Jak nie trudno się domyślić, wszczęto larum, Towarzystwo zawrzało i zagotowało, w efekcie czego powstał, jak to zwyczajowo ma miejsce w takich sytuacjach, komitet. W tym przypadku Komitet Krzyża Pamięci Jana Pawła II.

Tak więc w sobotę, miast kuriewnej delegacji z kropidłami, zgromadziło się przy legalnie, czyli nie łamiącym prawa budowlanego Kamieniu Papieskim ok. 70 osób. Prezes Komitetu Krzyża Pamięci Jana Pawła II - Kazimierz Cholewa, zapowiedział nieustępliwą walkę o krzyż. Nie wspomniał czy w walce tej, podeprze się stosownymi pozwoleniami budowlanymi, ale łatwo zgadywać, że nie.
Póki co, bojówki Towarzystwa oznakowały teren jako swój, wbijając paręnaście mniejszych krzyży.

Szkoda, bo jako najzwyklejszy turysta ponownie z chęcią mógłbym odwiedzić to urokliwe miejsce, ale nie lubię wchodzić na czyjeś terytorium.

Jestem uzależniony od herbaty. Koniec i kropka

Trudno, nie będę dłużej tego ukrywał. Jestem uzależniony od ...herbaty. Piję ją w olbrzymich ilościach, w każdej możliwej chwili, a ostatnio parzę ją tak - zobacz! Jeśli masz swój ulubiony sposób parzenia herbaty, podziel się nim.

Antyklerykalni na Facebook

Rozpasanie Kościoła katolickiego w Polsce sięga zenitu. Niczym nieskrępowana pazerność, niezliczone przywileje, uzurpowanie sobie prawa do ingerencji w każdy aspekt życia z politycznym włącznie, oraz żerowanie na niewiedzy, strachu i ludzkiej krzywdzie, czyni tą instytucję wielce szkodliwą. Podpisanie Konkordatu z Watykanem, którego śmiało można określić mianem okupanta, daje funkcjonariuszom Krk, zarówno szeregowym jak i wszelkiej maści purpuratom, nieograniczone możliwości wpływu na wszystkie dziedziny życia, z czego Krk niepohamowanie korzysta. Można sobie z łatwością wyobrazić, jak wielkie wpływy ma Krk, skoro nawet partie z lewicowymi statutami, kłaniają mu się w pas.
W Polsce nic nie może obyć się bez wiedzy i zgody Krk, rozdawnictwo przez państwo majątku narodowego Kościołowi pod przykrywką "zadośćuczynienia", jest jawnym policzkiem dla wszystkich, którzy ten majątek wypracowali. To nie jest normalna sytuacja, chociaż sytuację tą popierają niemalże wszyscy od lewa do prawa polskiej sceny politycznej. Stojący ponad prawem Kościół jawnie drwi z tych, którzy temu prawu podlegać muszą. Bezkompromisowe i bezduszne w kontekście miłosierdzia wpisanego w ramy statutu Krk, zaspakajanie swoich zachcianek w postaci przejmowania choćby nieruchomości, często kosztem poszkodowanych przez los ludzi, dobitnie świadczy o tym, że Kościół do perfekcji opanował operowanie pustymi frazesami. Przykłady jego "miłosiernych" poczynań można by mnożyć.

Jeśli zapytamy się czego w Polsce jest więcej - uczelni czy kościołów, odpowiedź wyda się oczywista. Ta sama odpowiedź będzie towarzyszyła pytaniom o inne struktury szkolnictwa, biblioteki, szpitale, domy kultury, domy opieki, przychodnie itp. Kościołów w Polsce jest niestety przeważająca ilość i wciąż powstają nowe. O ile z łatwością przychodzi decydentom przyznawanie pozwoleń na budowę świątyń i asygnata środków na ich realizację, o tyle gorzej i bez przesadnej gorliwości, powstają szpitale, ośrodki opiekuńcze i inne obiekty użyteczności publicznej. Rozmyślania o kłopotach związanych z dziurą budżetową w kontekście grabieżczej ekspansji Kościoła, wydają się być żartem z kategorii czarnego humoru. To instytucja ze wszech miar bojąca się wszelkich form opodatkowania. Swoją drogą, ciekawe wydaje się pytanie o podatek kościelny, z powodzeniem funkcjonujący w Niemczech, i o ile dzięki jemu wprowadzeniu spadłaby ilość faktycznie wiernych? Wszyscy musimy stać na czerwonym świetle, kler ma zawsze zielone światło, zawsze uprzywilejowany na drodze do przekrętów, molestowania, złodziejstwa i wielu jeszcze niecnych czynów.

Jak długo jeszcze Polska będzie tkwiła w odmętach ciemnogrodztwa? Teraz pytanie to wydaję się retoryczne, ale wielu pytanie to zadających zaczyna dostrzegać światełko w tunelu. Tym światełkiem są choćby artykuły prasowe np. że "Polska nie leży krzyżem".
Budujące jest zadośćuczynienie dla Alicji Tysiąc. Radością napawa fakt, że powstają dziesiątki portali wolnomyślicieli, racjonalizatorów, ateistów i innych światłych ludzi, którzy zrazu nieśmiało ale próbują wyrwać Polskę ze szponów mafii w czarnych sukienkach.
Apostazja stała się zwyczajem, a apostatów jest coraz więcej. Sondaże popularności Kościoła lecą na łeb na szyję, dzięki jemu samemu, i to i jeszcze wiele więcej jest właśnie tym światełkiem. Życzę sobie i innym abyśmy zdołali dotrwać do końca tego tunelu, bo jeszcze może być pięknie i normalnie.

Elita korpusu oficerskiego

"Elita korpusu oficerskiego" Fot. Mariusz Wójcik

Zdjęcie to wykonałem podczas uroczystości promocji na stopnie oficerskie. Doskonale obrazuje ono funkcjonariuszy Krk, którzy zarzuciwszy mundury na koloratki, pasą się za nasze pieniądze. Dodam, nie bez satysfakcji, że zdjęcie to zostało opublikowane w tygodniku "Nie".

Proszę zwrócić uwagę na wyraz twarzy u każdego z mości oficerów...


Radykalna Grupa Antyklerykalna

Z radością informuję, że na Facebook powstała Radykalna Grupa Antyklerykalna do której serdecznie wszystkich zapraszam - Radykalna Grupa Antyklerykalna.
Grupa ta zrzesza zwolenników między innymi rozdziału Kościoła od państwa. Jako jej założyciel i administrator - Jeszcze raz Serdecznie Zapraszam!

statystyka